-No i pozamiatane westchnął ciężko trefniś Bobo na miotle się wsparłwszy.
-Co pozamiatane!?Jakie pozamiatane?-Obruszył się trefniś Dziekan-Niezłe z ciebie ladaco. przecie żeś nawet nie liznął mietłą posadzki.A dawaj mnie to, bo jak kniaź obaczy to nam przegarbuje skórę. kurzu jeno żeś w izbie narobił...
-Oj głupiś głupiś choć kompan z ciebie do wypitki miły zaiste..Nie o tem prawię jeno o tem że ploty chodzą co to pana Fabiana do Kanonierów wezmą..-szepnął na wpół do siebie Bobo
-Pawiana? Aaaa to wiem ...Małpa taka z tyłkiem czerwonym..Że niby gdzie go wziąść mają?
-Nie Pawiana lecz Fabiana..
-Też mi nowina ..Że tego łysego Francuza jeszcze Kanoniery chcą..Toć on już cztery razy po dziesięć wiosen prawie liczy..
-Czy ty mnie słuchasz, co ja prawię czy niedorozwiniętym, jakim jesteś, co to na odpustach jako dziwadła czasami pokazują..Fabiana, co to ze stołecznej drużyny do Arsenalu chcą..
-Ciekawym ja wielce czy to dobrym dla nas będzie czy jak z panem Dudkiem co ławę w Liverpoolu grzeje ...-odrzekł kniaź Leo co to od chwil kilku rozmowie się przysłuchiwał - A sprzątaj mnie tu a nie myśl, bo pierwsze ci pewno łacniej pojdzie...On już tam nawet uznanie zdobywał i tańce w bramce odstawiał..Był Dudek to i Pawian..Ekhm..Fabian Dance być może..
A wiatr wiał ciepłe powietrze przez okiennice wdmuchując...
A ZIELIŃSKI NIC NIE WIE....WIE....IIIIIEEE.
~silentwind, 04.05.2007 19:33
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz