Słońce stało już w zenicie oświetlając niekończące zdałoby się wydmy.
Postać na szczycie wzniesienia ręką oczy osłaniając mruknęła
-Dziwny ci to kraj co jeno piasku morze gdzie wzrokiem sięgnąć..ni ptaszka,ni krzaczka. Nawet koniki jakoweś garbate mają. - po czym zawróciła w stronę wlekącej się powoli karawany.
A był to trefniś Klejdinst jeden z ulubionych księcia co w wyprawie na Arabów mu towarzyszył.
-Panie kraj ci to pustynny a co jak na piachu potykać się będziem? - spytał błazen pot z czoła ocierając
-Nie lękaj się sługo mój wierny albowiem Araby stadyjon pyszny mają i nim słońce zajdzie do potyczki gotów będzie..- uśmiechnął się wielki książę Janas i do rycerza co to go miał na podorędziu się zwrócił - A ty panie Bąku na codzień się tu potykasz więc praw mi jako to być może..
-Araby zawięte panie i ambicyją nierzadko braki w wyszkoleniu nadrabiają.Uważnym być trzeba aby bilansów dla nas korzystnych nie zepsuć..
-Finalistami turnieju w landach niemieckich się stali to i abicyji im odmówić niepodobna - zasępił się książę - A u nas problemy się mnożą bo świetne nasze rycerze na ławach w drużynach swojech siedzą miast w polu stawać..
-Eee tam panie.My tych Arabów to w cuglach pokonać zdołamy..- machnął lekceważąco ręką trefniś Skorża, osiołka co to pod nim bezpańsko hasał w boki spinając.
-A ty żeś chyba udaru jakiego dostał od słońca bo bredzić poczynasz - rozeźlił się książę - Kluczowe rycerstwo nie w formie..turniej tuż tuż a ty mnie bajki prawisz. Ale jedno pewne. Jednym z ostatnich to już sprawdzianów więc i młodych dopuścić zamierzam..i krytyki się nie ulęknę!
A wiatr pustynny wiał i wiał tumany kurzu naokół wznosząc
KRYTYKI SIĘ NIE BÓJ KSIĄŻĘ BO PSY SZCZEKAJĄ A KARAWANA IDZIE DALEJ...DALEJ...DALEJ..
znalezione na Joemonster
~silentwind (podziw), 28.03.2006 10:38
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz